Maski BDSM
Maska to najłatwiej dostępny akcesorium BDSM: odbiera wzrok i potęguje dotyk, słuch oraz oczekiwanie. Ponad 90 modeli z satyny, skóry, weluru i koronki, z elastycznym lub klamrowym zapięciem. Od łagodnych wersji dla ciekawskich par po maski wyściełane, całkowicie blokujące światło, idealne do intensywniejszych sesji.
-
Cena zależy od opcji wybranych na stronie produktu31,37 zł
-
Cena zależy od opcji wybranych na stronie produktu35,30 zł
-
Cena zależy od opcji wybranych na stronie produktu35,30 zł
-
Cena zależy od opcji wybranych na stronie produktu85,16 zł
-
15,50 zł
-
51,01 zł
Maski erotyczne: kiedy nie widzieć, to czuć więcej
Maska eliminuje zmysł wzroku i automatycznie wzmacnia dotyk, słuch i oczekiwanie. To najłatwiej dostępny akcesorium BDSM: nie wymaga doświadczenia, nie onieśmiela, kosztuje od 5€ i przekształca każdy dotyk w coś nieoczekiwanego. Ponad 90 modeli.
Materiały i rodzaje masek
Satyna: miękka, lekka, najlepiej sprzedająca się. Częściowe zablokowanie światła (przez krawędzie przenika trochę światła). Wypchany aksamit: całkowite zablokowanie światła, wygodna na długie sesje. Skóra: estetyka BDSM, cięższa, zapięcie na klamrę. Koronka: dekoracyjna w stylu masquerade — prześwituje, bardziej estetyczna niż funkcjonalna. Pełna maska: zakrywa oczy + nos, maksymalne zablokowanie zmysłów.
Najczęściej zadawane pytania dotyczące masek
Jak po raz pierwszy używać maski w parze?
Zacznij od czegoś prostego: jedna osoba z zawiązanymi oczami, druga używa różnych bodźców — lodu, pióra, jedwabiu, swoich warg, swojego oddechu — na skórze. Bez widzenia, każdy kontakt się mnoży. 10 minut z maską przekształca normalne spotkanie w coś zupełnie innego. Nie potrzeba więcej sprzętu.
Czy to bezpieczne, nie widzieć podczas seksu?
Tak, z jednym zastrzeżeniem: osoba z zawiązanymi oczami może w każdej chwili zdjąć maskę. Jeśli używacie kajdanek oprócz maski, ustalcie słowo bezpieczeństwa. Maska działa najlepiej, gdy osoba z zawiązanymi oczami ma pełne zaufanie do swojego partnera — zaufanie to klucz do przyjemności z deprywacji zmysłowej, a nie stresu.


































